Patrz na RRSO, nie na oprocentowanie
Reklamowane oprocentowanie kredytu gotówkowego mówi niewiele, bo nie obejmuje prowizji ani ubezpieczenia. RRSO obejmuje jedno i drugie, dlatego to jedyna liczba, po której da się uczciwie porównać dwie oferty.
Typowy mechanizm wygląda tak: bank pokazuje niskie oprocentowanie, ale dokłada prowizję kredytowaną, czyli doliczoną do kwoty kredytu, od której potem naliczają się odsetki. Drugi bank ma wyższe oprocentowanie i zero prowizji. Po policzeniu wychodzi, że tańszy jest ten drugi.
Do tego dochodzą ubezpieczenia. Część jest dobrowolna, część warunkuje obiecaną cenę. Sprawdzam, które z nich naprawdę obniżają koszt, a które są tylko doliczone.