Przejdź do treści

Kredyt hipoteczny.
Policzony do końca.

Bank pokaże Ci jedną propozycję i nazwie ją najlepszą, bo innej nie ma. Ja kładę obok rozwiązania z pozostałych instytucji i liczę, ile każde naprawdę kosztuje przez cały okres spłaty, a nie samo oprocentowanie z reklamy.

Oprocentowanie to jedna liczba z kilkunastu

Najczęstszy błąd przy wyborze hipoteki polega na porównywaniu banków po jednej liczbie. Tymczasem na koszt kredytu składają się marża, prowizja za udzielenie, wycena nieruchomości, ubezpieczenia wymagane przez bank, opłaty okołokredytowe i warunki, na jakich możesz z tego wyjść wcześniej.

Dwie oferty z tym samym oprocentowaniem potrafią różnić się kilkunastoma tysiącami złotych w całym okresie. Czasem bank daje niższą marżę, ale wymaga produktów dodatkowych, które trzeba utrzymywać latami. Czasem jest odwrotnie i to ta droższa na papierze oferta wychodzi taniej.

Dlatego przy każdej sprawie liczę dwie rzeczy: ratę, którą zobaczysz na koncie, i łączny koszt do końca spłaty. Obie liczby dostajesz obok siebie.

Zdolność liczy się inaczej w każdym banku

To nie jest jedna liczba, którą da się sprawdzić raz i wszędzie. Ten sam dochód, te same zobowiązania i ta sama nieruchomość dają w różnych bankach wyniki, które potrafią różnić się o kilkadziesiąt procent.

Największe różnice widać przy dochodzie złożonym: premie, nagroda roczna, dodatki zmianowe, nadgodziny, dochód z działalności, umowa na czas określony, dochód w walucie obcej. Jeden bank przyjmie taki składnik w całości, drugi w połowie, trzeci będzie wymagał dłuższej historii.

Na to samo działają zobowiązania. Karta kredytowa i limit w koncie obciążają zdolność samym limitem, nawet jeśli ich nie używasz. Zamknięcie niepotrzebnej karty przed wnioskiem bywa tańszym sposobem na podniesienie kwoty niż szukanie dodatkowego dochodu.

Stałe czy zmienne oprocentowanie

Nie ma tu odpowiedzi dobrej dla wszystkich. Stała stopa kupuje przewidywalność na określony czas i zwykle jest na start droższa. Zmienna idzie za WIBOR-em, więc rata rośnie i spada razem z rynkiem.

Pokazuję, co dzieje się z ratą w obu wariantach przy kilku scenariuszach, a przede wszystkim sprawdzam, co stanie się po zakończeniu okresu stałej stopy. To moment, o którym mało kto myśli przy podpisywaniu, a który potrafi zaskoczyć za pięć lat.

Budowa domu rządzi się własnymi prawami

Przy budowie bank wypłaca pieniądze w transzach i rozlicza je z kosztorysu, który składasz na starcie. Wszystko, co dojdzie później, jest już Twoim problemem: albo dokładasz z własnej kieszeni, albo wnioskujesz o podwyższenie kredytu w połowie budowy.

Dlatego przy działce pytam o warunki gruntowe wcześniej niż o cokolwiek innego. Na Śląsku i w Zagłębiu częstym tematem są tereny po eksploatacji górniczej, gdzie fundamenty potrafią wywrócić kosztorys, zanim dom wyjdzie ponad ziemię.

Prowadzę sprawę, nie tylko doradzam

Dostajesz ode mnie krótką listę dokumentów i wiesz, jaki jest następny krok. Kontakt z bankiem, kompletowanie wniosku i pilnowanie terminów biorę na siebie. Ty zbierasz papiery z listy i podpisujesz umowę.

Od pierwszej rozmowy do podpisu rozmawiasz ze mną, nie z asystentem ani z infolinią. Jestem wpisany do rejestru KNF pod numerem RHA0019758.

Częste pytania

Ile kosztuje Twoja pomoc przy kredycie hipotecznym?

Nic nie płacisz: ani za analizę, ani za porównanie warunków, ani za prowadzenie wniosku. Za moją pracę płaci bank, który udziela kredytu. Przy kredycie hipotecznym zobaczysz tę kwotę na formularzu informacyjnym, który dostajesz z banku przed złożeniem wniosku.

Ile trwa proces kredytowy?

Przy hipotece bank przekazuje decyzję w 21. dniu od otrzymania kompletnego wniosku, chyba że konsument zgodzi się na wcześniejsze jej przekazanie. Do tego dochodzi czas na wycenę nieruchomości i skompletowanie dokumentów, więc realnie planuje się kilka tygodni. Najczęstszym powodem opóźnień jest brakujący dokument, nie sam bank.

Kiedy najlepiej się odezwać?

Zanim podpiszesz umowę przedwstępną, najlepiej w momencie, gdy zaczynasz oglądać mieszkania. Wtedy wiesz, w jakim budżecie się poruszasz, i nie biegniesz z zadatkiem w tle. Większość osób dzwoni do mnie dopiero po podpisaniu przedwstępnej i wtedy na spokojne poukładanie kilku rzeczy zostaje mniej miejsca.

Czy rozmowa z Tobą generuje zapytanie w BIK?

Nie. Sama konsultacja i analiza Twojej sytuacji nie zostawiają śladu w BIK. Zapytanie pojawia się dopiero przy złożeniu wniosku do konkretnego banku, czyli po Twojej decyzji.

Mam problematyczną historię kredytową. Jest sens rozmawiać?

Właśnie takie sytuacje wymagają eksperta. Analizuję historię, wskazuję co i w jakiej kolejności naprawić, i dobieram banki, których kryteria pasują do Twojego przypadku. Jeśli dziś nie ma szans, usłyszysz to na pierwszym spotkaniu razem z planem, kiedy wrócić. Nie składam wniosków bez pokrycia, bo odmowa zostaje w BIK.

Pierwsza rozmowa jest bezpłatna i nie zobowiązuje Cię do niczego.

Sama rozmowa nie generuje zapytania w BIK.

Umów bezpłatną konsultację

albo zadzwoń: 724 977 872

Zobacz też: Masz już kredyt? Sprawdź, czy przepłacasz · Kredyt hipoteczny Katowice · Kredyt hipoteczny Kraków · Kredyt hipoteczny Częstochowa · Kredyt hipoteczny Zagłębie